yujm8jgyj

Jemioła - dusza drzewa

autor: Danieltow » 06 lis 2013, 9:15

Jemioła
Nie pochodzi z ziemi ani z nieba,istnieje na pograniczu światów, ma w sobie dwa życia. Swoje i drzewa. Jemiołę nazywano „złotą gałezią“ zbierano w wigilię św. Jana i w Boże Narodzenie, czyli w najważniejsze święta przesilenia słonecznego. Pamiętajmy, że gdy dotknie ziemi traci swe magiczne właściwości. Nie może też mieć styczności z żelazem, żeby ją zdobyć trzeba ją ułamać, nie dotyka się rośliny nagą dłonią. Trzeba ją ułamać przez tkaninę. Tak zdobyte ziele stanowi talizman przeciw czarom i urokom, przynosi szczęście w bitwie, a także chroni niemowlęta przed porwaniem przez nieżyczliwe elfy i wróżki.

Roślina towarzyszy nam od czasów pogańskich, a jej historia zawsze łączyła się z magią, czarami i intrygami.
Wedle magów i kapłanów z różnych stron świata, była darem od bogów o wielkiej mocy czynienia dobra - rosnąc między niebem a ziemią, ma liście, ale nie ma korzeni, nie niszczą jej mrozy ani śniegi, a gdy zerwana usycha, nabiera złocistej barwy. Od tysięcy lat u wielu ludów uchodziła za symbol nieśmiertelności, odrodzenia i mądrości. W Skandynawii nazywano ją złotą gałęzią, bo zebrana podczas zimowej równonocny i przetrzymana do letniego przesilenia wskazywać miała drogę do zakopanych w ziemi skarbów. Murzyni z Senegalu mówili o jemiole „tarcza”, była tam bowiem talizmanem osłaniającym wojowników przed ciosami podczas bitwy.
Jemioła była niejako uosobieniem duszy drzew. Wierze w magię jemioły sprzyjało też zapewne to, że ścięta nie brązowiała, jak inne rośliny, ale nabierała złotawego połysku. Do dziś zresztą jako synonimu jemioły używa się w języku angielskim określenia złoty konar lub złota gałąź. W "Eneidzie" Wergiliusza właśnie złotożółtą gałązką jemioły Eneasz miał sobie otworzyć drogę do krainy cieni.

Zwyczaj całowania pod jemiołą Sięga Czasów Wikingów i skandynawskich mitów. Jeden z nich opowiada o bogu Baldrze, którego matka - bogini miłości i piękna- Frigga kochała tak bardzo, że przewędrowała świat zbierając od wszystkich istot obietnice, iż nigdy nie skrzywdzą jej syna. Zapomniała niestety o jemiole, którą wykorzystał zły bóg Loki. Z jej drewna sporządził strzałę, która zabiła Baldra. Z łez matki powstały potem białe owoce jemioły. W wersji mitu, która kończy się happy endem, Bal-der powraca do życia, a Frigga z wdzięczności czyni z jemioły symbol miłości i przyrzeka, że od tej pory dwoje przechodzących pod nią ludzi będzie się obdarowywać pocałunkiem. W krajach skandynawskich do dziś jemioła zerwana w czasie świąt Bożego Narodzenia ma zapewniać szczęście w nowym roku, a jej gałązka jest niezbędna podczas składania świątecznych życzeń.

Pierwsi chrześcijanie przeklęli jemiołę jako roślinę pogan, jednak zwyczaj pocałunku jako symbolu pokoju lub przeprosin przetrwał. Najbardziej znany jest w Anglii. Amerykański pisarz Nathaniel Hawthorne opisywał, że podczas odwiedzin Liverpoolu w 1855 r. był zszokowany, jak wiele osób całuje się pod gałązkami jemioły. Zgodnie z tradycją za każdym pocałunkiem mężczyzna zrywał z jemioły jeden owoc. Koniec jagód oznaczał koniec całowania. Gdy zerwie wszystkie, przed nim szczęśliwe małżeństwo i wiele dzieci. Do dzisiaj jemioła pozostaje bardzo popularna w Wielkiej Brytanii. Miasteczko Tenbury Wells urządza nawet na początku grudnia jemiołowy festiwal. Wcześniej słynęło z aukcji tych roślin, ale ponieważ surowca zaczęło brakować, od 2004 r. turystów przyciągają m.in. jemiołowa parada, wybór królowej jemioły oraz misteria Druidów.
Aby wytłumaczyć magię jemioły, trzeba się cofnąć do czasów Celtów. W ich społeczności ważne funkcje społeczne sprawowali kapłani, zwani druidami, którzy odpowiadali m.in. za sprawy nauczania. Druidzi mieli także dużą wiedzę na temat leczniczych właściwości roślin. Do najbardziej cenionych i uznawanych za święte należała właśnie jemioła, a zwłaszcza krzewy rosnące na dębach. Ścinanie takiej jemioły odbywało się w sposób rytualny. Najpierw-według przekazów Pliniusza Starszego - druidzi ucztowali pod dębem. Potem pod drzewo sprowadzano dwa białe byki. Kapłan ubrany w białą szatę ścinał jemiołę złotym sierpem, a pozostali chwytali ją w rozpięte białe płótno, aby roślina nie dotknęła ziemi. Rytuał wieńczyło zabicie byków i poświęcenie ich bogu, jako podziękowanie za jemiołę. Sporządzany z niej napój miał przywracać płodność zwierzętom i działać na wszelkie trucizny. Kapłani rozdawali też część gałęzi ludziom, którzy wieszali je w drzwiach domostw jako ochronę przed piorunami i innymi nieszczęściami. Ten zwyczaj przetrwał przez wieki - jemioła nad kołyską miała chronić dziecko przed urokami, podana pierwszej krowie, która się ocieliła po Nowym Roku - strzec całego stada.

W Europie jemioły są mniej zagrożone, a ponieważ są lubiane, w wielu krajach próbuje się je wprowadzać do przydomowych ogrodów. W tym celu należy zebrać dojrzałe owoce, najlepiej w marcu albo kwietniu, wycisnąć z nich kleiste nasiona, a następnie umieścić je w nacięciu kory tego samego gatunku drzewa, z którego zostały zebrane. Gałęzie powinny mieć co najmniej 10 cm grubości. Przy odrobinie szczęścia nasiona wykiełkują (zwykle tylko jedno na dziesięć), a po ok. pięciu latach krzewy zaczną owocować. Ponieważ jemioły tworzą osobniki męskie i żeńskie, aby doszło do zapylenia krzewy obu płci powinny rosnąć w pobliżu.

Nasi przodkowie uważali ją za roślinę magiczną, przynoszącą szczęście i chroniącą przed niepowodzeniami. Nie zadowalali się jednym pękiem, potrzebowali aż trzech. Jeden wieszali nad stołem wigilijnym, drugi nad drzwiami frontowymi, trzeci – nad źródłem ognia w domu – paleniskiem, a w późniejszych czasach kominkiem lub nad kuchnią.

1.Jemioła nad stołem

Jemioła znad stołu zjednuje pomyślność losu dla wszystkich biesiadników, zabezpiecza przed materialnymi stratami, przynosi dostatek. Wszystkie składane pod nią podczas dzielenia się opłatkiem życzenia nabierają mocy sprawczej, jeśli są naprawdę szczere, a pocałunki wzmacniają serdeczne więzi. Pomagać miała nieszczęśliwie zakochanym - wystarczyło oderwać gałązkę, przyczepić ją podczas najbliższego po Wigilii nowiu do drzwi ukochanej osoby i pozostawić tam aż do pełni, a potem zabrać i nosić na sercu, aby nasz przedmiot uczuć odpowiedział miłością równie ognistą.

2. Jemioła nad drzwiami

Chroni dom przed złymi mocami i chorobą. Nie pozwoli wejść nieproszonym gościom, na przykład złodziejom. Nie wpuści także nieżyczliwych ludzi, którzy zawistnymi spojrzeniami mogliby ściągnąć na ciebie pecha. Za to jeśli chcesz się z kimś pogodzić, zaproś go i obejmij pod jemiołą lub uściśnij dłoń. Magia tej rośliny zapewni wam wieczną zgodę. magia złotej gałęzi zmiękczy najbardziej zakamieniałe w urazie serce. Progu domu, nad którym wisi jemioła, nie przekroczy też żadna poważna choroba ani – tym bardziej – śmierć.

Dobrze jest też zerwany z niej listek włożyć do portfela. Będzie talizmanem chroniącym właściciela przed kradzieżą pieniędzy i rozrzutnością. A wigilijna gałązka zabrana w podróż sprawi, że nie spotka nas żaden wypadek.

3. Jemioła nad kominkiem lub kuchenką

Powieszona w kuchni nad źródłem ognia lub kominkiem w salonie ocali dom od pożaru i piorunów.
wystarczy oderwać od niej7 listków, spalić je, a popiół zalać wodą. Trzy liście podrzucone po wieczerzy wigilijnej do karmy zwierząt – krowom zapewnią mleczność, koniom siłę i szybkość, maciorom płodność. Pędy podesłane w kurniku mają sprawić, że kury się będą dobrze nieść. Okadzone zapalonymi gałązkami jemioły ule staną się niezwykle pracowite i zrobią mnóstwo miodu. Ponadto dobrze jest podeschnięte już listki dorzucić do siewnego ziarna – zapewni to obfite plony.
Jemiołę wigilijną należy trzymać w domu przez cały rok – dobry czar znika, gdy zostanie wyrzucona.
Tę jemiołę znad ognia, pożółkłą już, a zatem złotą, można za przykładem Szwedów wykorzystać do zrobienia magicznej różdżki. Ponoć – gdy się jej pęd owinie wokół gałązki leszczyny i w wigilię świętego Jana zaraz po zachodzie słońca dotknie ziemi – pokaże, gdzie są zakopane skarby. Wystarczy znaleźć się w ich pobliżu, a jemiołowy pęd zacznie wić się jak żywy, tym intensywniej, im bliżej skarbu się znajdziemy. Tylko, oczywiście, najpierw trzeba trafić na właściwe miejsce.
Lecząca wszystko
– takie miano nadali jej Anglicy. Według starej legendy, wieki temu kraj Celtów nawiedziła straszliwa zaraza. Ciała chorych pokrywały się ropiejącymi wrzodami, umierali w męczarniach. Druidzi nie mogli znaleźć na to leku i błagali o pomoc bogów, a potem ułożyli się do snu w cieniu świętych dębów, czekając na odpowiedź. I wszyscy śnili ten sam sen: ujrzeli w nim olbrzyma spowitego w białą szatę. Trzymał w ręku laskę, wokół której owijał się wąż. Laską wskazał rosnącą na dębie jemiołę. Ściął ją złotym nożem. – Oto wasz lek – rzekł. Po obudzeniu druidzi ścięli jemiołę – za przykładem olbrzyma – złotymi nożami i przyrządzili z liści wywar, który uleczył wszystkich chorych. Od tamtej pory zawsze nosili przy sobie jej gałązki. Leczyli nią wiele schorzeń.
Do dziś naturoterapeuci zalecają stosowanie ziela jemioły przy epilepsji, kurczach, arteriosklerozie i nadciśnieniu tętniczym, nerwicy serca i niektórych dolegliwościach kobiecych, np. upławach. W Bułgarii w mieszance ziołowej proponowano ją przy astmie połączonej z chronicznym zapaleniem oskrzeli.
Ponadto wyciągami z jemioły od wieków leczyli zbyt obfite krwawienie miesiączkowe. Ksiądz Kneipp zalecał je jako doskonały środek na zatrzymanie krwotoku poporodowego. Kobiety zaś, które miały kłopoty z zajściem w ciążę, piły wino, w którym macerowała się jemioła.
Jemioła była popularnym środkiem kosmetycznym - w średniowieczu rozrobione listki używano do maseczki pielęgnujących cery pań i panienek oraz na porost bujnych pukli włosów.
Uwaga na małżeństwo
Jemioła odgrywała ogromną rolę w słowiańskich zwyczajach. Jej pędy sprowadzały pod strzechy szczęście i bogactwo, spełniały życzenia i marzenia, a noszona przy sobie zapewniać miała potencję seksualną. Nie należy z nią jednak przesadzać, ponieważ jako pasożyt może sprowadzać na aurę małżeństwa złe dni.


http://www.wrozka.com.pl http://horoskop.wp.pl
http://www.naturaity.pl http://www.planetaziemia.cba.pl
Załączniki
jemioła.jpg
jemioła.jpg (182.54 KiB) Przeglądany 133 razy
Awatar użytkownika
Danieltow
 
Posty: 0
Rejestracja: 17 cze 2014, 12:39

Re: Jemioła- dusza drzewa

autor: Danieltow » 06 lis 2013, 19:26

Wystarczy pojechać za miasto - mi łatwo powiedzieć bo służbowo muszę prawie codziennie jeździć po wsiach, a i mieszkam na wsi - upatrzyć sobie jakiś nisko rosnący egzemplarz i w wigilię rano wleźć na drzewo... najczęściej na starych jabłoniach jemioły są naprawdę bardzo nisko ;)
Awatar użytkownika
Danieltow
 
Posty: 0
Rejestracja: 17 cze 2014, 12:39

yujm8jgyj

autor: Ismena » 02 lip 2014, 1:14

yujm8jgyj

Ismena
Administrator
 
Posty: 1354
Rejestracja: 22 mar 2014, 20:19


Wróć do Imiona damskie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

cron